Tagi
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Durszlak.pl
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
RSS
poniedziałek, 30 lipca 2012

To pyszne danie na ciepłe dni. Długo zbierałam się do tego ratatuja i jakoś nie mogłam się zebrać. Któregoś razu dostałam pyszne pomidory i pierwsza myśl - sos. Ale do czego ? Myślę, myślę ,łażę po necie, zerkam na gazeta.pl , a tam przepis na ratatouille. :) To już wiedziałam do czego ten sos. 

Ratatouille

3 nieduże cukinie

2 papryki

cebula

2 ząbki czosnku

5 pomidorów

tymianek 

sól pieprz

olej

Cukinię umyłam, pokroiłam w kostkę , posoliłam i popieprzyłam. Paprykę oczyściłam z nasion i pokroiłam w kostkę. Na patelni, na gorącym oleju smażyłam partiami najpierw cukinię a potem paprykę. W tym samym czasie robiłam sos. Do garnka wlałam olej smażyłam cebulkę z czosnkiem i świeżym tymiankiem. Gdy zapach ziół był mocno wyczuwalny dodałam pomidory pokrojone w ósemki. Nie obierałam ze skórki. Gdy pomidory rozdusiły się przetarłam cały sos przez sito. Zagotowałam i dodałam cukinię i paprykę. Dusiłam ok 15 minut. Wyszło przepyszne. 

Smacznego !

06:55, coikiedygotuje
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 29 lipca 2012

Przy wczorajszych upałach człowiek tylko pił. O jedzeniu nie było mowy. Może na przekór temu, a może w myśl zasady, że pragnienie najlepiej ugasić gorącą i słodką kawą , przygotowałam kofty. Przepisów jest mnóstwo a ja wzorowałam się na tym .  Kofty podałam z pieczonymi ziemniakami, salsą pomidorową i sosem czosnkowym. Każdy jadł ze smakiem. 

Kofty

1 kg mielonego mięsa wołowego

4 ząbki czosnku

2/3 pęczka natki pietruszki

2 łyżeczki papryki słodkiej

2 łyżeczki kolendry mielonej

2 łyżeczki kminu rzymskiego

sól, pieprz

patyczki do szaszłyków

 

Patyczki namaczamy przez 0,5 h w zimnej wodzie. Do mięsa dodajemy posiekany czosnek, natkę ( u mnie suszona ), paprykę, kumin i kolendrę ( nie mogłam znaleźć mielonej kolendry, no "diabeł ogonem przykrył", dałam suszoną , a mieloną znalazłam chowając suszoną :))) ) , mieszamy i formujemy podłużne kotleciki. Nadziewamy na patyczki. Ja oblepiałam patyczki mięsem. Pieczemy w 180 C ok 20-25 minut.  

Pieczone ziemniaki

ziemniaki

olej lub oliwa z oliwek

tymianek

czosnek

sól, pieprz

ew przyprawa do ziemniaków

Ziemniaki obrać, ale wymyte , ze skórką też są dobre. Zwłaszcza młode. Gotujemy 5 minut, odcedzamy i zostawiamy pod przykryciem na 7 minut. Oczywiście solimy. Do foremni do pieczenia wlewamy oliwę lub olej ( u mnie oliwa czosnkowa i tymiankowa )układamy ząbki czosnku, podgotowane ziemniaki, posypujemy przyprawami i pieczemy w 200 C ok 30 minut, aż się zrumienią.

Sos czosnkowy

jogurt typu greckiego

czosnek

sól, pieprz

Do jogurtu dodajemy wyciśnięty/drobniutko posiekany czosnek , doprawiamy solą i pieprzem. Nie podaję dokładnych ilości, bo to zależy od naszego smaku. Ja dałam na kubeczek 330 ml 10 ząbków czosnku.

Salsa pomidorowa.

pomidory

czosnek

sól, pieprz

bazylia, oregano

oliwa bazyliowa

Pomidory kroimy w kostkę . Staramy się wybierać takie, które mają dużo miąższu. Dodajemy posiekane zioła, wyciśnięty/drobniutko posiekany czosnek. Przyprawiamy solą i pieprzem. Polewamy oliwą bazyliową. I tutaj też proporcje zależą od naszego smaku. Na 5 pomidorków ( nie lubię dużych ) dałam ząbek czosnku i garść ziół.  

 

Smacznego !

piątek, 27 lipca 2012

Wczoraj wpadł mi w oczy brokuł . Leżał sobie w kącie lodówki. Trzeba było coś z nim szybko zrobić. Wymyśliłam tartę. Ale szukając jakiegoś szybkiego i w miarę prostego przepisu doszłam do wniosku, że robienie ciasta kruchego za długo będzie trwało. Zawsze mam ciasto francuskie w lodówce i postanowiłam wykorzystać je. Zastanawiałam się nad sosem - z serem czy z pomidorami ? Doszłam do wniosku, że najlepszy będzie serowy. Wzorowałam się na przepisie Ewelinki . 

Tarta z brokułami

opakowanie ciasta francuskiego 

1 brokuł

1 jajko

150 ml śmietany 30%

150 g sera żółtego ( u mnie cheddar i pecorino romano)

1 cebula

1 ząbek czosnku ( u mnie bardzo 1 duży)

masło

sól, pieprz, gałka, kolendra świeża

mozzarella

Brokuł gotowałam ok 4 minut. Odcedziłam i przelałam zimną wodę. Zostawiłam do obcieknięcia. Cebulę pokrojoną w drobną kostkę poddusiłam na maśle dodając rozgnieciony czosnek. Foremkę do tarty nasmarowałam masłem, wyłożyłam ciastem, nakłułam i wstawiłam do piekarnika  ustawionego na 200 C na 3 minuty. W tym czasie wymieszałam jajko, śmietanę i starty ser. Doprawiłam solą , pieprzem i gałką. Na podpieczone ciasto położyłam cebulę, brokuł, posypałam kolendrą zalałam sosem serowym. Na wierzchu ułożyłam pokrojoną w plasterki mozzarellę. Piekłam ok 25 minut. 

Smacznego !

sobota, 21 lipca 2012

Zostałam obdarowana wiśniami. Tak ok 30 kg. Trzeba było jakoś je zagospodarować. Nastawiłam nalewkę , wypróbowałam w zeszłych latach i jest pyszna. Musiałam zrobić w winie, są idealne do sernika Neli Rubinstein. Nastawiłam na sok. Zrobiłam kompot. I upiekłam ciasto. I chyba się uzależniłam. Ciasto jest przepyszne. Polecam. Doszłam do wniosku, że muszę zamrozić wiśnie, by np zimą cieszyć się tym smakiem.

Czekoladowe ciasto z wiśniami

Przepis stąd

140 g masła

140 g cukru pudru

2 jajka

70 g czekolady gorzkiej ( u mnie 80% )

70 g mąki

0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

0,5 -1 kg wiśni wydrylowanych

Masło ucieramy z cukrem na puch. Dodajemy rozbełtane żółtka ostudzoną rozpuszczoną czekoladę. Dodajemy mąkę z proszkiem do pieczenia. Na koniec delikatnie musimy wmieszać pianę z białek. Przekładamy do tortownicy ok 24 cm , posypujemy wiśniami. Pieczemy w 180 C ok 50-60 minut. Wiśnie puszczą sok, który wsiąknie w ciasto.   

Smacznego !

19:27, coikiedygotuje
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 lipca 2012

W takie dni jak ostatnio nie ma nikt ochoty na jakieś ciężkie dania. Najchętniej zjadałoby się lody i popijało zimnym piwem ;). Oczywiście, żartuję. Najchętniej jemy coś pożywnego a lekkiego. I taki jest ten makaron. Ostatnio na FB przypomniała o swoim przepisie Liska .

Makaron z pomidorami

1 kg dojrzałych pomidorów malinowych

pęczek bazylii

100 ml oliwy dobrej jakości

1/4 łyżeczki soli morskiej

ząbek czosnku

250 g mozarelli

500 g makaronu penne

Pomidory obieramy ze skórki. Kroimy w grubą kostkę. Do słoika wlewamy 1/4 oliwy, wkładamy 3/4 posiekanej bazylii, wyciśnięty czosnek, sól i pomidory. Słoik zakręcamy i wstawiamy na kilka godzin do lodówki. Makaron gotujemy al dente, mieszamy z mozarellą i resztą oliwy, dodajemy zawartosć słoika. Mieszamy , posypujemy pozostałą bazylią. Podajemy natychmiast. Pyszne , lekkie danie na upały.

Smacznego.   

15:58, coikiedygotuje
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 lipca 2012

Wczoraj spotkał mnie kara za brak regularnych wpisów na blogu. Musiałam przekopać się przez gazety z przepisami, bo zapomniałam , w której jest ten zaplanowany do zrobienia. Dawno go nie robiłam i bałam się robić tartę z głowy, czyli z niczego, jak mawia mój kolega. :) A jak zamieszczam przepisy tutaj to zawsze są pod ręką. Zdjęć brak. Obudziłam się jak już były resztki. Przepis jest na 4 tarteletki o śr 15 cm, ale ja robię jedną dużą tartę. Przepis z magazynu Kuchnia nr 6/2010

Tarta z pomidorami

140 g mąki

1/4 łyżeczki soli

1 łyżeczka cukru

120 g zimnego masła

120 g serka homogenizowanego naturalnego

4 łyżki musztardy Dijon

4 pomidory 

250 g startego sera gruyere

masło do wysmarowania formy

Mieszamy mąkę z solą i cukrem, dodajemy masło i serek i zagniatamy ciasto. Chowamy na 30 minut do lodówki. W tym czasie ścieramy ser i obieramy pomidory ze skórki ( ja zawsze robię, ale nie jest konieczne ) Formę smarujemy masłem, wyklejamy ciastem . Musztardą smarujemy ciasto, układamy pomidory a wierzch posypujemy serem. Pieczemy 20 min w 210 C 

09:55, coikiedygotuje
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 18 czerwca 2012

W ten weekend byłam w Krakowie. Poprosiłam na forum  o adresy , gdzie można zjeść smacznie i niedrogo w mieście Kraka. I tak odwiedziłam 3 miejsca. Tym razem tylko tyle, ale czas gonił. Najpierw wybrałam się na Mikołajską do Papryczki 5. Cóż , zawiodłam się. Zamówiłam gnocchi z sosem serowym. I jak sos dało się jeszcze przełknąć tak gnocchi były rozgotowane i niezjadliwe. Być może jest to wypadek przy pracy, bo widziałam, że pizza smakowała . Lokal jest fajny, obsługa bardzo miła tylko to jedzenie. Jeśli kiedykolwiek powtórzę wizytę w Papryczce to zamówię pizzę. Wieczór spędziłam w Klubie Re . Moje towarzystwo miało ze sobą gitarę . Oczywiście graliśmy na niej i śpiewaliśmy. I Kraków wymiata. Nikt nie wyrzuca Cię z knajpy ( co w Warszawie zdarzyło nam się parokrotnie ) , czekają aż stwierdzimy sami , że już pora na nas; nikt nie przyszedł z tekstem " Zamykamy " . Być może w Warszawie też istnieją takie knajpy, a my nie mieliśmy szczęścia by tam trafić ? Nie wiem. W tym przypadku 1:0 dla Krakowa. Następnego dnia zgłodniałam i "napatoczyła " mi się Chimera.  Bar sałatkowy może nie zachwyca wyglądem ,ale jedzenie jest smaczne i tanie. Za małą porcję zapłaciłam 12 zł . Wybrałam tartę brokułową, faszerowanego bakłażana , sałatę i sałatkę z ciecierzycy. Można dobrać do tego sos. Porcja , jak dla mnie, była za duża. Ten bar mogę polecić. Mój pobyt był krótki i tylko tutaj zdołałam zjeść. Następnym razem wybieram się na Kazimierz. :)

19:59, coikiedygotuje
Link Komentarze (1) »
niedziela, 05 lutego 2012

Dalsza część " zmagań " z Billem Grangerem. Podarowano mi dużą ilość cebuli, więc musiałam ją zagospodarować. Były cebularze, była duszona cebulka , więc nadszedł czas na zupę cebulową, którą gotowałam nie raz. Ta z przepisu Grangera smakowała mi najbardziej. 

Włoska zupa cebulowa

60 ml oliwy z oliwek

3 ząbki czosnku

6 dużych cebul pokrojonych w cienkie plastry

sól

2 łyżeczki posiekanego oregano ( dałąm suszone)

2-3 łyżki stołowe octu balsamicznego

1 l bulionu z kurczaka ( dałam z kostki )

Na dużym ogniu , w  dużym garnku rozgrzewamy oliwę. wrzucamy czosnek i smażymy ok 30 sek. Dodajemy cebulę z odrobiną soli i smażymy ok 7 min, ciągle mieszając. Zmniejszamy ogień na średni i dalej smażymy cebulę ok 25 min lub do momentu zbrązowienia. Oczywiście, mieszamy . Dodajemy oregano i ocet balsamiczny i gotujemy aż ocet wyparuje. Wlewamy bulion i gotujmy na małym ogniu ok 10 min. Rozlewamy zupę do żaroodpornych  miseczek. Na wierzch kładziemy ciabatę posypaną serem żółtym ( w oryginalnym przepisie ser owczy pokrojony w cienkie plastry ) Wstawiamy do piekarnika pod grill i czekamy aż ser się rozpuści. Podajemy natychmiast posypane pieprzem i ewentualnie natką pietruszki  .

Smacznego !!

Przyłączam się do akcji Peli. 

 

Tagi: cebulowa zupa
08:09, coikiedygotuje
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 29 stycznia 2012

Zakochałam się. Wpadłam w nałóg. Ratuje mnie tylko brak wiórek kokosowych, by zrobić następną porcję. Wczoraj musiałam być w pracy ( bilans i rychła wizyta Pana (prze)Biegłego ) sprawiło, że nie miałam za dużo czasu na pieczenie. Jako, że dalej "wałkuję" prezent od Mikołaja przypomniał mi się przepis na ciasto , a w zasadzie krajankę kokosową. I to był strzał w dziesiątkę. Ciasto było może 15 minut. Zniknęło jak sen jaki złoty. Trudno. Robi się je równie szybko jak zjada. 

Najprostsze ciasto kokosowe

wg "Nakarm mnie" Bil Granger

250 g wiórek kokosowych 

220 g miałkiego cukru

100 g roztopionego masła

2 średnie jajka , roztrzepane

150 g czekolady gorzkiej dobrej jakości ( ja miałam tylko 80 g )

Wiórki wymieszać z cukrem. Dodać przestudzone rozpuszczone masło, roztrzepane jajka. Wymieszać. Dodać posiekaną czekoladę. Wymieszać. Wyłożyć na blaszkę 20x30 cm wyłożoną papierem do pieczenia. Piec ok 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 C. Pozostawić jeszcze 5 minut w formie . Po czym pokroić na kawałki. Zostawić do całkowitego ostygnięcia. Mnie się to nie udało. :D

Smacznego!

12:03, coikiedygotuje
Link Dodaj komentarz »
sobota, 14 stycznia 2012

Wszelkie wypieki z bananami to hit w moim domu. Wszelkie przepisy: Nigelli i nie tylko były w użyciu. Mikołaj przyniósł mi książkę " Nakarm mnie" Billa Grangera. Przeglądając natrafiłam na przepis na chlebek bananowy. Upiekłam z podwójnej porcji i... znikł w ciągu 2 dni. :). Trzeba się przyznać, że sama się walnie do tego przyczyniłam :D . Najbardziej smakował mi wierzch tego wypieku. 

Chlebek bananowy

50 g miałkiego brązowego cukru

50 g posiekanych migdałów ( u mnie w słupkach)

200 ml kwaśnej smietany

1 łyżeczka sody

100 g roztopionego masła

230 g miałkiego cukru

2 jajka, roztrzepane

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka cynamonu

250g mąki

250 g rozgniecionych bananów

Migdały i brązowy cukier mieszamy i odstawiamy. Następnym razem nawet te w słupkach migdały posiekam. Sodę rozpuszczamy w śmietanie  i odstawiamy na 5 minut. Dodajemy rozpuszczone masło, roztrzepane jajka i cukier, mieszamy. Do oddzielnej , sporej miski, dajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i cynamonem. Stopniowo dodajemy do tej miski śmietanową mieszankę. Na koniec dodajemy banany. Z podwójnej ilości wyszły mi 2 keksówki i tortownica śr 23 cm. Przekładamy do blaszek wyłożonych papierem do pieczenia, posypujemy mieszanką cukru i migdałów  i pieczemy ok 1-1,5 godz w piekarniku nagrzanym do 200 C. Po upieczeniu, sprawdzamy patyczkiem, odstawiamy na 20 minut i dopiero wtedy wyjmujemy z foremek i studzimy na kratce. Chlebek, jak pisze autor, można zamrozić.

Smacznego !!!  

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18