Tagi
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Durszlak.pl
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
RSS
piątek, 27 sierpnia 2010

Szykując się do sezonu letniego natknęłam się na przepis na wiśniówkę. Zrobiłam i ........żałuję. Żałuję, że zrobiłam tak mało. Wyszła przepyszna.  Taka, że aż szkoda jej pić. :(

Wiśniówka

Do wyparzonych słoików wsypać wiśnie ( tak ok 750 g na słoik 1l ) i zasypać cukrem. Odstawić w chłodne miejsce (np piwnica ). Poczeakć aż cukier się rozpuści , pamiętając o odgazowaniu i obracaniu słoikiem. NIE TRZĄCHAĆ !!!!! . Gdy cukier rozpuści się - tak po ok 3 tygodniach - zalać sok i wiśnie alkoholem ( spirytus lub wódka ) i odstawic na kolejne 2 tygodnie. Po tym czasie zlać, a wiśnie zjeść lub zrobić z nich np muffinki 

13:04, coikiedygotuje
Link Komentarze (1) »
czwartek, 26 sierpnia 2010

Najlepsze są z takich "starszych" młodych ziemniaków. I jak to mówił Wojciech Mann są dwie szkoły jedzenia placków - z cukrem jedni, a drudzy z solą. Ja należę do tej opcji cukrowej. Moi faceci wręcz przeciwnie. Stąd dwa rodzaje placków.

Placki ziemniaczane wersja "słodka"


starte surowe ziemniaki

mąka

szczypta soli

jajko ( opcjonalnie, ja dodałam)

Surowe ziemniaki zetrzec na tarce, odlać nadmiar krochmalu, jeśli takowy jest,  dodać szczyptę soli, mąkę i jajko. Wymieszać. Ja odstawiam na chwilkę. Smażyć na rozgrzanym oleju. Odsączyć. Podawać posypane cukrem

 

Placki ziemniaczane wersja "ostra"


starte surowe ziemniaki

mąka

sól, pieprz

cebula

jajko ( opcjonalnie )

Postępować jak wyżej. Cebulę można drobno posiekać lub tak jak ja zetrzeć na tarce.

Moi faceci jedli ze śmietaną lub z

Sos czosnkowy

jogurt grecki/bałkański

starty lub posiekany drobno ogórek konserwowy/kwaszony

czosnek pzreciśnięty przez praskę lub drobno posiekany

sół, pieprz.

Wszystko wymieszać.

Nie podaje ilości, bo w plackach wszystko zależy od jakości ziemniaków, a w sosie od indywidualnych smaków i jakości produktów.

Zdjęcia sosu nie zdążyłam zrobić, ale gości on często u nas, więc jeszcze będzie okazja.

21:02, coikiedygotuje
Link Komentarze (3) »
wtorek, 24 sierpnia 2010

Obecność świeżych pomidorów sprawia, że ta sałatka gości u mnie bardzo często. Uwielbam zapach świeżych pomidorów, zapach odrywanej końcówki , tej zielonej, od pomidora. Mozna poznać wtedy cały urok takiego pomidorka. A połączenie z mozarellą , świeżą bazylią i oliwką to jest to co tygrysy lubią najbardziej :)

15:34, coikiedygotuje
Link Komentarze (1) »
sobota, 21 sierpnia 2010

Podczas remontu nie zawsze miałam czas gotować obiad, ale zawsze coś ciepłego na kolację było. Przy okazji wyciagania czegoś na obiad wypatrzyłam sery i tak powstał

Szwajcarski tort serowy


przepis pochodzi z Mojego gotowania nr3/2010

Ciasto:

25 dkg mąki

szczypta soli

jajko

12,5 dkg masła

Nadzienie

1 łyżka mleka

1 łyżka śmietany

3 jajka

20 dkg startego sera gruyere

10 dkg startego sera ementaler ( dałam goudę)

sól, pieprz

1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej

Przesianą mąkę wymieszać z solą. Dodać jajko i posiekane na małe kawałeczki masło. Zagnieść ciasto dodając 2 łyżki zimnej wody. Schować zawinięte w folię do lodówki na 2 godziny. Jajka rozmącić z mlekiem i śmietaną. Dodać sery i przyprawić solą, pieprzem i gałką.

Ciasto cienko rozwałkować, wyłożyć tortownicę ( u mnie 23 cm ) wylać masę serową. Piec ok 25 minut w 220 C aż ser urośnie, a wierch zrobi się brązowy. *

Widać, ze robiony jest ten tort na szybko ;).

* można posypać sezamem, przed upieczeniem i/lub dodać podsmażony boczek pocięty w kostkę do nadzienia.

A teraz wieczorne chmurki sprzed tygodnia.

 

Tagi: ser tort
13:28, coikiedygotuje
Link Komentarze (1) »
czwartek, 19 sierpnia 2010

Od kilku dni są jakieś kłopoty z bloxem i nie mogę dodać notki. Teraz mi się udało wejść i od razu piszę. Przeglądając blog Liski w poszukiwaniu przepisu na chlebek natknęłam się na

Ciasto sezamowe




1 i 1/3 szklanki mąki
1/2 łyżeczki sody
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki soli
2 duże jajka
2,5 łyżki oleju sezamowego (lub oliwy z oliwek)
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub cukier waniliowy
100 g miękkiego masła
3/4 szklanki cukru
1/2 szklanki zsiadłego mleka, kefiru lub jogurtu ( ja dałam jogurt )
1/4 szklanki prażonych nasion sezamu


Nasiona sezamu prażyć na teflonowej patelni.
Mąkę wymieszać z sodą, solą i proszkiem do pieczenia i przesiać do dużej miski.W miseczce rozbełtać lekko jajka z olejem i wanilią. Masło utrzeć z cukrem przez ok. 3 minuty, następnie dodawać na przemian: mąkę, jajka, makę, jajka. Na końcu dodać jogurt oraz sezam. Wymieszać i przelać do formy wysmarowanej masłem. Piec ok. 40 minut w piekarniku nagrzanym do 175 C.
Ciasto ostudzić w formie.

Ciasto jest pyszne.Sama zjadłam prawie połowę. Jak dla mnie dodatek kwaśnej śmietany , co sugerowała Liska,nie był potrzebny, ale ja jestem łasuchem.

Smacznego.


Tagi: ciasto sezam
11:22, coikiedygotuje
Link Komentarze (1) »
niedziela, 15 sierpnia 2010

Mam tą książkę juz kilka lat i dopiero teraz ją przeczytałam. Mimo wielu, wielu pochlebnych opinii ludzi, na których zdaniu literackim raczej się nie zawiodłam do tej pory. Jakoś nie moglam się zmusić, by sięgnąc po Madame. I bardzo żałuję, ze tak późno zabrałam sie za czytanie tej pozycji.

Patrząc na dzisiejszą szkołę, rozrywkę , ramówkę TVP to aż żal. Żal minionego czasu ( nie mam na myśli komunizmu ) . Lubię tzw piosenkę literacką - Kabaret Starszych Panów , Kofta, Młynarski, Osiecka. Kaczmarski, WGB i Czerwony Tulipan.  Holoubek, Zapasiewicz. Tego mi jest żal. Brak następców. Brak tych "wielkich" To takie myśli luźno związane z książką.

Zdjecie ze strony http://czytelnia.onet.pl/0,255,0,1,nowosci.html

PS Kindersztuba - to jest to co było jeszcze spotykane za czasów młodości autora. Teraz już, niestety, jest na wymarciu.

16:36, coikiedygotuje
Link Komentarze (1) »
sobota, 14 sierpnia 2010

Wczoraj , na zakupach, zobaczyłam śliwki węgierki. Wiadomo było, ze kupię. I wiadomo co z nich będzie. Kledne, jak to moje dzieci mówiły będąc maluchami. Specjalnie rano wzięłam się za nie, by upał nie dawał się tak we znaki. Gorzej z przepisem, bo zawsze ciasto robię " na oko"

Knedle ze śliwkami


ugotowane ziemniaki

mąka

jajko

śliwki

cukier

Ziemniaki, najlepiej ugotowane poprzedniego dnia, przecisnąć przez praskę lub maszynkę . Dodać jajko i mąkę. Ilość mąki zależy od jej wilgotnosci i wilgotnosci ziemniaków. Ciasto robię takie jak na kopytka. Dzielę nawet podobnie do nich, spłaszczam na ręku , wkłądam śliwkę pozbawioną pestki , dodaję trochę cukru ( w zależności od słodkości  śliwek ) , zalepiam, robię kulkę. Gotować parę minut od wypłynięcia. Podawać z zasmażką.

Oczywiscie, mój m-żonek knedli nie lubi, więc robiłam jeszcze pierogi ruskie.

 

19:35, coikiedygotuje
Link Komentarze (2) »
sobota, 07 sierpnia 2010

Mam wolne, a nie mam czasu na nic. Nawet na czytanie :(  Zachciało nam się remontu, który robimy sami. Oczywiscie, kurz mam wszędzie. Już nie nadążam ścierać. Na obiad wyciągam z zamrazalnika "resztki" i tak żyjemy. Nie znaczy to, ze nic nie piekę i gotuję. Zrobiłam zakwas i piekę chlebek . Piekę bułeczki. Piekę ciasta i ciasteczka. I zasuszyłam pomidory :) . Ale najbardziej zadowolona jestem z tego, ze skusiłam sie na przepis Liski

 

Konfitura z karmelizowanej cebuli




6 łyżek oliwy
5 czerwonych cebul, obranych i drobno posiekanych
3 łyżki brązowego cukru ( dałam jeszcze 1/2 łyżki )
1 łyżeczka granulowanego czosnku ( dałam suszony )
100 ml wina (dałam czerwone , ale mozna i białe )
200 ml wody
3 listki laurowe
sok z 1/2 cytryny
4 łyżki octu balsamicznego
sól i pieprz do smaku

Oliwę rozgrzać w garnku.
Dodać cebulę i dusić na jak najmniejszym ogniu przez 15 minut, aż cebula zmięknie.
Dodać brązowy cukier, dusić 3 minuty.
Dodać czosnek, listki laurowe, wino i wodę. Dusić na małym ogniu aż woda wyparuje a cebula będzie bardzo miękka
Doprawić sokiem z cytryny, octem balsamicznym, solą i pieprzem. Po ok. 3 minutach zdjąć z ognia, wyjąć liście laurowe i przełożyć do słoiczków .

Jadłam z pasztetem i pychota.

18:52, coikiedygotuje
Link Komentarze (3) »
niedziela, 01 sierpnia 2010

Miałam cukinię i brak pomysłów na jej wykorzystanie. Ile można jeść zupę z cukinii albo placki ? No to zrobiłam chłodnik ;) . Pomysł zaczerpnęłam z najnowszego nr Kuchni.

Chłodnik z cukinii

Na zdjęciu bez jogurtu, z którym też jest pyszny

2 łyżki oliwy

2 szalotki ( dałam cebulę )

2 ząbki czosnku

2-3 średnie ziemniaki obrane i pokrojone w kostkę

1 kg cukinii pokrojonej w kostkę

4 szklanki bulionu warzywnego lub drobiowego ( dałam pół na pół )

5 łyżek posiekanej melisy ( z braku dałam mieszankę innych ziół )

3 łyzki posiekanej natki pietruszki

sól, pieprz, cukier , sok z cytryny

W garku rozgrzewamy olej, wrzucamy posiekaną cebulę, czosnek , ziemniaki i cukinię. Zalewamy bulionem i gotujemy 10 min ( u mnie trochę dłuzej ). Dodajemy melisę i natkę , gotujemy jeszcze 5 mn. Miksujemy na gładki krem i przyprawiamy do smaku solą, pieprzem , sokiem z cytryny i cukrem. Chłodzimy 2 godz. Podajemy z maślanką, kefirem lub zsiadłym mlekiem.

Chłodnik można posypać szczypiorkiem, natką lub melisą.

Smacznego

 

 

18:28, coikiedygotuje
Link Komentarze (4) »