Tagi
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Durszlak.pl
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
RSS
niedziela, 29 stycznia 2012

Zakochałam się. Wpadłam w nałóg. Ratuje mnie tylko brak wiórek kokosowych, by zrobić następną porcję. Wczoraj musiałam być w pracy ( bilans i rychła wizyta Pana (prze)Biegłego ) sprawiło, że nie miałam za dużo czasu na pieczenie. Jako, że dalej "wałkuję" prezent od Mikołaja przypomniał mi się przepis na ciasto , a w zasadzie krajankę kokosową. I to był strzał w dziesiątkę. Ciasto było może 15 minut. Zniknęło jak sen jaki złoty. Trudno. Robi się je równie szybko jak zjada. 

Najprostsze ciasto kokosowe

wg "Nakarm mnie" Bil Granger

250 g wiórek kokosowych 

220 g miałkiego cukru

100 g roztopionego masła

2 średnie jajka , roztrzepane

150 g czekolady gorzkiej dobrej jakości ( ja miałam tylko 80 g )

Wiórki wymieszać z cukrem. Dodać przestudzone rozpuszczone masło, roztrzepane jajka. Wymieszać. Dodać posiekaną czekoladę. Wymieszać. Wyłożyć na blaszkę 20x30 cm wyłożoną papierem do pieczenia. Piec ok 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 C. Pozostawić jeszcze 5 minut w formie . Po czym pokroić na kawałki. Zostawić do całkowitego ostygnięcia. Mnie się to nie udało. :D

Smacznego!

12:03, coikiedygotuje
Link Dodaj komentarz »
sobota, 14 stycznia 2012

Wszelkie wypieki z bananami to hit w moim domu. Wszelkie przepisy: Nigelli i nie tylko były w użyciu. Mikołaj przyniósł mi książkę " Nakarm mnie" Billa Grangera. Przeglądając natrafiłam na przepis na chlebek bananowy. Upiekłam z podwójnej porcji i... znikł w ciągu 2 dni. :). Trzeba się przyznać, że sama się walnie do tego przyczyniłam :D . Najbardziej smakował mi wierzch tego wypieku. 

Chlebek bananowy

50 g miałkiego brązowego cukru

50 g posiekanych migdałów ( u mnie w słupkach)

200 ml kwaśnej smietany

1 łyżeczka sody

100 g roztopionego masła

230 g miałkiego cukru

2 jajka, roztrzepane

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka cynamonu

250g mąki

250 g rozgniecionych bananów

Migdały i brązowy cukier mieszamy i odstawiamy. Następnym razem nawet te w słupkach migdały posiekam. Sodę rozpuszczamy w śmietanie  i odstawiamy na 5 minut. Dodajemy rozpuszczone masło, roztrzepane jajka i cukier, mieszamy. Do oddzielnej , sporej miski, dajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i cynamonem. Stopniowo dodajemy do tej miski śmietanową mieszankę. Na koniec dodajemy banany. Z podwójnej ilości wyszły mi 2 keksówki i tortownica śr 23 cm. Przekładamy do blaszek wyłożonych papierem do pieczenia, posypujemy mieszanką cukru i migdałów  i pieczemy ok 1-1,5 godz w piekarniku nagrzanym do 200 C. Po upieczeniu, sprawdzamy patyczkiem, odstawiamy na 20 minut i dopiero wtedy wyjmujemy z foremek i studzimy na kratce. Chlebek, jak pisze autor, można zamrozić.

Smacznego !!!  

niedziela, 08 stycznia 2012

Nie mogę pozbyć się przeziębienia i kataru. Okropieństwo. Dlatego zafundowałam sobie zupę ziemniaczaną. Na rozgrzewkę. Przepis stąd.

Zupa ziemniaczana

500 g ziemniaków

pęczek włoszczyzny

2 cebule

10 dkg wędzonego boczku

800 ml bulionu warzywnego

1 łyżka oliwy

5 gałązek majeranku

100 ml kremówki

sól, pieprz

Cebulę, boczek, ziemniaki  i włoszczyznę pokroić. Tak, niekoniecznie, równo mi to wychodziło :)) Rozgrzać oliwę/olej w garnku i zeszklić cebulę razem z 2/3 ilości boczku. Dodać następnie ziemniaki,2 gałązki majeranku i włoszczyznę, chwilę przesmażyć i  zalać bulionem. Gotować 15 minut na wolnym ogniu bez przykrycia. Wyjąć majeranek i zmiksować resztę. Dodać śmietanę,przyprawy i zagotować. Pozostały boczek podsmażyć na suchej patelni. Posypać nim i majerankiem zupę. 

Smacznego !

10:19, coikiedygotuje
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 stycznia 2012

Długo mnie tu nie było. Jakoś nie mogłam się zebrać w sobie, żeby dodawać wpisy. Trzeba się wziąć za siebie. Postaram się wrzucać zaległości. Niestety mój aparat padł, a wydatki miałam inne i nie zawsze mam zdjęcia. Zdjęcia są kiepskiej jakości bo robione komórką. Ale wracając do meritum. Staram się na Wigilię zawsze przemycić coś nowego. W tym roku , a w zasadzie już zeszłym, były to tartaletki z grzybami. Przepis znalazłam w dodatku do Gazety Wyborczej Palce lizać TU wydanie internetowe. 

TARTALETKI Z GRZYBAMI

Ciasto

200g mąki pszennej

100g zimnego masła

1 żółtko

5 łyżek parmezanu

sól, pieprz

2-3 łyżki zimnej wody

Mąkę wymieszaj z serem, dodaj szczyptę soli i dopraw pieprzem. Dodaj masło i rozetrzyj palcami na drobny piasek. Dodaj żółtko i 2 łyżki zimnej wody. Zagnieć elastyczne ciasto ,po czym zawinięte w folię schowaj na min 30 minut do lodówki.

Farsz

8 niedużych szalotek lub dymek bez szczypioru

1 czerwona cebula

3 ząbki czosnku

3 łyżki oliwy

300g leśnych grzybów ( ja dodałam ok 100g suszonych, wcześniej namoczonych)

100ml czerwonego wina

garść posiekanej pietruszki

30 g masła

Cebulę, szalotki, czosnek i grzyby posiekaj. Na patelni rozgrzej oliwę, dodaj cebulę i zeszklij. Po tym dodaj szalotki i gdy będą rumiane dodaj czosnek. Duś ok 2 minut, dodaj grzyby i duś , aż grzyby zmiękną , a płyn odparuje. Dolej wino i duś ,aż odparuje. Dopraw solą i pieprzem, zdejmij z ognia i dodaj posiekaną natkę i masło. Dobrze wymieszaj. 

Gdy grzyby się duszą , wyjmij ciasto i rozwałkuj je na grubość ok pół centymetra. Wyklej nim tartaletki ( mi wyszło 8 szt ). Widelcem nakłuj ciasto , połóż kawałek foli aluminiowej i wysyp fasolą/groszkiem ceramicznym. Piecz 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 C. Po tym czasie zdejmij obciążenie i dopiecz 10 minut. Gdy tartaletki są upieczone , wyjmij je z piekarnika i odstaw na 2 minuty. Ostrożnie wyjmij z foremek i napełnij farszem. Na wierzch połóż rukolę - u mnie gałązka natki. Podawaj ciepłe.

Smacznego !  

15:20, coikiedygotuje
Link Komentarze (1) »